Szukaj na tym blogu

sobota, 14 kwietnia 2012

Telewizja kłamie :p

To nośne hasło można usłyszeć najczęściej w samej telewizji... Kłamie na różne tematy. Prognoza pogody, wizerunek polityczny, reklamy... Lista jest naprawdę długa! Ale są takie sprawy, gdzie prosty, szary człowiek kłamstwa się po prostu nie spodziewa! ;p
Dziś spadło na mnie jak grom z jasnego nieba zadane znienacka pytanie:

-  Czy ty, albo którykolwiek z twoich znajomych, był kiedyś ankietowany przez Familiadę???

Niech pomyślę... Dzwonią do mnie sprzedawcy kołder z wielbłądziej sierści. Telefonują akwizytorzy od sprzętu medycznego, proponując materace przeciwodleżynowe. Inni, pragnący ubezpieczyć moje życie, mieszkanie czy podróże. Dzwonek telefonu stacjonarnego, może też oznaczać super ofertę na inteligentny odkurzacz  tudzież wiecznie żywe garnki. Napastują mnie OBOP i GFK Polonia w sprawie głosowania w wyborach prezydenckich. Stacje radiowe, co rusz robią sondy, chcąc wiedzieć jaki rodzaj muzyki porusza moje serce, a jaki dodaje energii?

Ergo – mój numer telefonu jest pierwszym, który się wykręca w sprawie jakiejkolwiek ;p A jednak nikt, nigdy nie zadzwonił do mnie z Familiady zadać tak ważnego pytania jak:  Co wąchamy? - albo z czym jemy kanapkę? - by potem sklecić z tego statystyczne odpowiedzi.

No halooooooo, coś tu jest nie tak! W Familiadzie pada sporo pytań. Na każde (rzekomo!) zbierają odpowiedzi, których wcześniej udzielają słynni „ankietowani”. Teleturniej ciągnie się porównywalnie do „Mody na sukces”, jakieś 17 lat!


A to oznacza, że: Pan powinien być ankietowany, Pani również, a Ty to nawet kilkukrotnie!!! ;p
Nagle przyszło na myśl, straszne podejrzenie:

ANKIETY W FAMILIADZIE TO  KONFABULACJA!!!

Zdaniem mojej przyjaciółki, na dodatek to kłamstwo najgorszego sortu, bo w porze rodzinnego, niedzielnego obiadu! ;p Rosół już nie smakuje tak samo. Kurczak nie chce dać się przełknąć. Czuję wyłącznie smak rozgoryczenia...

Nawet makabryczny suchar prowadzącego brzmiał inaczej niż zwykle...

"Otóż nauczycielka w szkole, zapytała dzieci, co w ciągu ostatniego tygodnia wydarzyło się ciekawego w ich rodzinnych domach? No więc Jasio podniósł rękę i mówi:
- Ja pani profesor chciałem opowiedzieć!
- No właśnie, co tam Jasiu u ciebie?\
- U nas tydzień temu tato wpadł do studni.
- O Boże kochany! Ale mam nadzieję już wszystko w porządku?  
- Tak, chyba jest już  w porządku. Bo właśnie wczoraj przestał wołać o pomoc!"

4 komentarze:

  1. i znowu pierwsza ;p uwielbiam te komentarze w myśl powiedzenia kto pierwszy ten lepszy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestrudzona jesteś. Oby jeszcze paru osobom zechciało się zostawić ślad swojej obecności w postaci komentarza :)

      Usuń
  2. A mi na myśl nasuwa się kolejne kłamstwo z tym że radiowe, mianowicie znacie kogoś kto głosuje na piosenki w radiowych listach przebojów .... No właśnie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, ja głosuję czasem, przez internet. Klik i koniec :D

      Usuń